Ja z Katarzyną i Wojciechem Grzyb |
Na hali znalazłam się nieco ponad godzinę przed meczem.
Budynek jest całkowicie przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych
(szerokie przejścia, windy, dobre oznaczenia). Niebywałym doświadczeniem była
obserwacja rozgrzewki. Około pół godziny
przed meczem stało się to, na co czekałam z wielką niecierpliwością. Katarzyna
i Wojciech Grzybowie przywitali się ze mną, co było dla mnie ogromnym
wyróżnieniem. Miałam już możliwość kontaktu z autorką „Emocjanów wybranych” wirtualnie,
ale spotkanie z nią i jednym z najlepszych środkowych w naszym kraju, było dla
mnie niezwykłe. To niesamowicie skromni i ciepli ludzie, którzy są utalentowani
i mają niezwykle otwarte serca. Sam uścisk
dłoni wielokrotnego reprezentanta naszego kraju, było warte przyjścia na Podpromie. Miałam wielką przyjemność poznać niemal całą
rodzinę gracza. Niestety, Pan Wojtek, nie znalazł się w
meczowej dwunastce, ale z wielką uwagą oglądał spotkanie w towarzystwie swoich
najbliższych.
Sam mecz zaczął się dość niespodziewanie, czyli od
prowadzenia gości. W pierwszym secie dość długo zawodnicy nie mogli wstrzelić
się w boisko przeciwników. Walka była zacięta i ostatecznie AZS wygrał tego
seta, co dość mnie zaskoczyło, bo po cichu liczyłam na trzysetowy jednostronny wynik.
Druga odsłona pojedynku pokazała różnicę
umiejętności obu zespołów. Drużyna z Rzeszowa ani przez chwilę nie straciła
kontroli nad wynikiem. Pierwsze minuty trzeciego seta sprawiły, że zaczęłam się
zastanawiać nad celowością dziesięciominutowej przerwy. W pewnej chwili wydawało
się, że z zawodników Resovii uszło powietrze, ale wzmocnienie zagrywki,
pojawiające się wybloku zrobiło swoje. Czwarty set był już tylko formalnością,
choć nie był pozbawiony emocji.
Po meczu znów mogłam liczyć na wsparcie rodzinki Grzybów tym razem w zbieraniu podpisów. Tutaj szczególnie podziękowania dla Michała, który udał się na połów autografów dla niezorganizowanej fanki nie tylko jego taty. Generalnie nie udało mi się do końca opanować stresu i onieśmielenia, ale czyż mogło być inaczej, gdy przed tobą stoi Wicemistrz Świata?
Czyż nie widać, pod jakim jestem wrażeniem? |
Powiązane wpisy
![]() | |
Katarzyna Grzyb |