Ads 468x60px

Aktualności

,,Mode-de-vie" Agnieszki Krizel

Dla mnie samej ,,Mode-de-vie" był najlepszym tomikiem poetyckim jaki przeczytałam w 2018 roku. .

Jak Olivier Parker przedstawił Doriana Graya?

Na koniec naszej kilkutygodniowej podróży śladami filmowego Doriana Graya należy wspomnieć o adaptacji, która kilka lat temu przekonała wielu Polaków do sięgnięcia po klasykę literatury.

Jak Brandon Russo przedstawił Doriana Graya?

Widz do samego końca zastanawia się, czy spowiedź mężczyzny nie jest tylko iluzją.

Jak Janusz Zaorski przedstawił ,,Syberiadę polską"?

Moim podstawowym wrażeniem po rozpoczęciu oglądania ekranizacji było wciąż rosnące rozczarowanie.

,,Syberiada polska" Zbigniewa Domino

,,Syberiada Polska" to nie tylko wspaniała opowieść o historii. To też niezwykły obraz, nie tylko okrucieństwa, ale i dobroci ludzkiej.

sobota, 16 lutego 2019

Jak Janusz Zaorski przedstawił ,,Syberiadę polską"?

Tytuł „Syberiada polska"
Reżyseria:  Janusz Zaorski
Scenariusz Michał Komar, Maciej Dutkiewicz
Kraj produkcji:  Polska
 Rok produkcji: 2013
Długość filmu: 2 godz. 5 min.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam, że ma powstać film Syberiada polska, ukazujący losy Polaków zesłanych na Sybir w latach 1939-1941, wiedziałam, iż będzie to nie lada wyzwanie dla Janusza Zaorskiego. Scenariusz produkcji został oparty na mało znanej książce Zbigniewa Domino, co dawało nadzieję na całkiem udany efekt finalny. Sięgnęłam wówczas po pierwowzór literacki, o którym pisałam tutaj. Im głębiej poznawałam fabułę powieści, tym bardziej przeczuwałam, że przeniesienie tej niezwykłej opowieści na ekran może okazać się nieudane. O ile na papierze przez plastyczny opis można przedstawić emocje tłumu, o tyle oko kamery uwielbia wyraziste postacie. Jak więc pogodzić te dwie sprzeczności bez uszczerbku dla opowiadanej historii?

Moim podstawowym wrażeniem po rozpoczęciu oglądania ekranizacji było wciąż rosnące rozczarowanie. Przez pierwszą godzinę seansu byłam bliska rezygnacji z dalszego oglądania tego „dzieła”. Powstrzymywała mnie tylko świadomość, że jako recenzent-amator nie mam do tego prawa. Wszak zawsze istnieje nadzieja, iż w końcu nastąpi coś, co można nazwać „nagłym olśnieniem”.

sobota, 9 lutego 2019

Zbigniew Domino - Syberiada polska

Autor: Zbigniew Domino
Tytuł: ,,Syberiada polska"
Wydawnictwo: Studio EMKA
ISBN: 83-88-60715-4
Rok wydania: 2001
Liczba stron: 560
„Człowieczy los nie jest bajką, ani snem.
Człowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem.
Człowieczy los niesie trudy, żal i łzy.
Pomimo to można los zmienić w dobry, lub zły.”*

Zaczęłam od przepięknego fragmentu piosenki Anny German, gdyż znakomicie obrazuje on przejścia ludzi, o których dzisiaj opowiem. Jest to wyjątkowa i niezwykle wzruszająca historia o patriotyzmie. W moim odczuciu te spisane emocje, są tak prawdziwe, że niezwykle trudno przejść obok tej książki obojętnie. Domyślam się, że dzieje się tak z powodu osobistych przeżyć autora (choć on otwarcie raczej o tym nie mówi). Tematem powieści jest dość rzadko poruszany obraz wywózki ludności polskiej, z terenów wschodniej Ukrainy na Sybir, w czasie II wojny światowej. 

Mała wioska na Podolu, jakich wiele. W Czerwonym Jarze żyje zgodnie zarówno ludność polska, jak i ukraińska. Wszystko zmienia się pewnej nocy, gdy władze rosyjskie zmuszają wszystkich Polaków, do opuszczenia swoich domostw. Dramatyczne jest pożegnanie z ukochaną ziemią, uprawianą przez lata. Tłumy ludzi są odtąd skazane na wieloletnią tułaczkę. Jedyne, co będzie ich pragnieniem, to za wszelką cenę znów zobaczyć biało-czerwoną flagę w swoim kraju. To, przez co musieli przejść bohaterowie, zmusza nas - czytelników do postawienia sobie pytania o sens oraz znaczenie dzisiejszego patriotyzmu. Mam wrażenie, że pomimo niekiedy bardzo szumnych deklaracji polityków (niezależnie od preferencji politycznych), mało kto wytrwałby w tak niezłomnej postawie, jak ci biedni ludzie, pozbawieni wszystkiego. My współcześni, często jesteśmy uczeni patrzeć na przeszłość z dystansem. Czytając Syberiadę polską, nie da się chłodno interpretować faktów. Tu poznamy tło historyczne nie przez pryzmat suchych danych statystycznych, czy wspomnień z przebiegu walk, ale oczami ludzi, którzy muszą walczyć o swój byt, często upatrując powrotu swoich mężów i ojców z frontu lub więzienia. To daje nam perspektywę bardziej bolesną, niż przelana krew. Najgorzej jest przecież czekać, nie mogąc zrobić nic. Opisana ilość płonnych nadziei mogłaby zniszczyć nie jednego, ale nie Sybiraków. Szajnowie i Dolinowe, to ludzie rodem z sienkiwoczowskiej trylogii, gotowych zrobić wszystko dla swojej ojczyzny.

wtorek, 29 stycznia 2019

Agnieszka Krizel - Mode-de-vie

Autor:   Agnieszka Krizel
Tytuł: „Mode-de-vie"
Wydawnictwo:  Ridero IT Solutions
ISBN: 978-83-81551-38-0
Data wydania: 4 września 2018
Liczba stron: 75

Według niektórych, każdy bloger piszący o książkach, jest niespełnionym literatem. To zapewne przesada, ale faktem jest, że prowadzenie swojego miejsca w sieci daje dużą motywację do rozwijania umiejętności pisarskich. Trudno więc dziwić się, że część z osób piszących o literaturze, prędzej czy później wydaje swoją książkę. Na taki właśnie krok zdecydowała się Agnieszka Krizel, czyli autorka bloga Recenzje Agi.
„jak na obrazie impresjonisty
brzęczą pszczoły w sadach
spod filiżanek kwitną jabłonie
lekko przysiada ważka
w wazonach niezapominajki”
(fragment wiersza Maj)

Mode-de-vie to niewielki, acz niezwykle urzekający tomik wierszy, który powstawał przez kilka lat. Mimo to zbiorek jest bardzo spójny i opiera się na kilku zasadniczych tematach. Pierwszym z nich jest tucholska przyroda, którą poetka opisuje z charakterystycznym dla siebie wdziękiem. Sporo tu miejsca na dostrzeganie drobnych szczegółów, których nie zauważamy, pędząc przez życie. Może to właśnie ta coraz rzadsza umiejętność wnikliwej obserwacji świata oraz plastyczność zastosowanego  języka przekazu, sprawiają, że część wierszy Agnieszki przypomina piękne fotografie, na których uchwycone są drobinki codzienności. Tomik wzbogacają piękne zdjęcia miejsc bliskich blogerce. Na jednym z nich widzimy zielony las, emanujący spokojem i siłą. Niestety, to miejsce wygląda już dzisiaj inaczej na skutek potężnych wichur, które nawiedziły województwo kujawsko-pomorskie w sierpniu 2017 roku. Agnieszce udało się jednak zachować w swoich wersach to, co zniknęło już na zawsze.

sobota, 26 stycznia 2019

Jak Olivier Parker przedstawił Doriana Graya?

Tytuł „Doriana Gray"
Tytuł oryginału: Dorian Gray
Reżyseria:  Olivier Parker
Scenariusz Toby Finlay
Kraj produkcji:  USA
 Rok produkcji: Wielka Brytania
Długość filmu1 godz. 52 min.

Na koniec naszej kilkutygodniowej podróży śladami filmowego Doriana Graya należy wspomnieć o adaptacji, która kilka lat temu przekonała wielu Polaków do sięgnięcia po klasykę literatury. Oszałamiający sukces produkcji reżyserowanej przez Olivera Parkera miała zapewnić znakomita obsada aktorska, w której znaleźli się Ben Barnes i Colin Firth. Ta wersja przybliża specyficzny gotycki klimat oraz bardzo hermetyczne środowisko angielskie. Sama ocena całości zależy od tego, na ile widz akceptuje zmiany scenariuszowe w stosunku do rzeczywistej fabuły powieści. 

Postać głównego bohatera jest tu nieco spłaszczona, co mnie wręcz irytowało, zważywszy, iż tym  samym zniknęła warstwa psychologiczna, czyli  jeden z kluczowych elementów występujących w pierwowzorze literackim. Brak charakterystycznych niedopowiedzeń sprawia, że film momentami za mocno emanuje erotyzmem. W tym wypadku to lord jest twórcą zła w młodym człowieku. Dorian wydaje się bezwolną jednostką uzależnioną od cynicznego dżentelmena.

Produkcja jest przystosowana do potrzeb przeciętnego, współczesnego odbiorcy, lubiącego zwroty akcji oraz motywy miłosne. Sporo scen zostało dodanych lub zmienionych dla nadania większej dynamiki akcji. W tym miejscu należy wspomnieć o wprowadzeniu dodatkowej postaci kobiecej, która nie została wymyślona przez Wilde’a. Córka lorda Wottona (w tej roli Rebecca Hall) buduje dodatkowe napięcie pomiędzy dwojgiem głównych bohaterów. Ten zabieg sprawia, że to nie tytułowy Dorian, a Henry staje się dużo bardziej wyrazisty. Równocześnie można dostrzec kontrast pomiędzy wiktoriańską powściągliwością starszego pokolenia a emancypacją uosabianą przez  Emily.

sobota, 19 stycznia 2019

Jak Brandon Russo przedstawił Doriana Graya?

Kadr z filmu ,Dorian reż. Brandon Russo (2007)


W 2007 roku pewien reżyser dokonał kolejnej próby uwspółcześnienia.Portretu Doriana Graya. Był to działający niezależnie Brandon Russo. Właściwie nie wiadomo czy króciutki ponad dwudziestojednominutowy filmik dostępny w serwisie YouTube można uznać za adaptację czy tylko szkic, by zachęcić inwestorów do wyłożenia sporej ilości pieniędzy na projekt nieznanego człowieka z Brooklynu. Pomysł nie zdobył rozgłosu i trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę drastyczność i jednoznaczne podejście do tematu.