![]() |
Auror: Bogdan Loebl
Tytuł:
„Złota trąbka”
Wydawnictwo: Grupa M-D-M
ISBN:
978-83-935-3276-6
Rok wydania: 2013
Liczba
stron: 224
|
Stosunki
polsko-ukraińskie nie należą do łatwych kart historii. Powodów
jest wiele. Jednym z czynników były względy społeczno-polityczne
uwarunkowane min. konfliktami takimi jak wojna polsko-bolszewicka
toczona w latach 1919-1921. Generał Józef Piłsudski pragnął
utrzymać kształt granicy wschodniej Rzeczypospolitej. Sławny
dowódca wierzył, że rządzący Litwą, racjonalnie analizując
fakty uznają Polskę za jedynego sojusznika, a Rosję i Niemcy za
głównych nieprzyjaciół. Ta ocena sytuacji okazała się błędna,
a skutkami polskiej polityki z lat 1918–1922 były nie rozwiązane
aż do wojny problemy w stosunkach dwustronnych oraz duża wrogość
między władzami obu krajów. Kwestią czasu było, kiedy ta
sytuacja odbije się na zwykłych kontaktach międzysąsiedzkich.
Rodzina Józia mieszka
w Jasieniu, małej i pozornie spokojnej miejscowości gdzieś na
rubieżach wschodnich. Trzeba przyznać, iż życie chłopca nie jest
proste. Brak zrozumienia w domu przejawia się w poczuciu
osamotnienia. Co prawda, matka stara się zachować pozory
normalności, ale przez cały czas w powietrzu czuć strach i respekt
przed głową rodziny. Nie brak wybuchów złości, a nawet kar
cielesnych, wymierzanych za złe zachowanie. Mały synek leśniczego
ucieka więc w świat między jawą, a snem, by otrzymać
pocieszenie. Jego symbolem jest harcerz ze złotą trąbką, który
zdaje się ostrzegać chłopca przed każdym niebezpieczeństwem.
Może jednak dźwięk złotego instrumentu ma dużo głębszy
wydźwięk?
Ukazanie w ciekawy i
unikatowy sposób procesu dojrzewania jest niezwykle trudne, lecz
myliłby się ten, kto uznałby ten wątek za wiodący aspekt tej
niezwykłej mikropowieści. To prawda, iż Józio zdaje się być
bezwzględnym punktem odniesienia, co uwidacznia nawet sposób
nazewnictwa innych bohaterów, z biegiem czasu czytelnik zaczyna
postrzegać malca, jako bezstronnego, przerażonego obserwatora
narastającego konfliktu.
Mieszkańcy leśniczówki
zdają się być niemal wykluczeni z wiejskiego społeczeństwa.
Uchodzą za rodzinę bogatych zarządców. Sytuacji nie poprawia
fakt, iż jest to jedna z trzech polskich rodzin w wiosce. Choć na
pozór wydaje się, że wszyscy żyją tolerując się nawzajem, to
jednak pod cienką warstewką uprzejmości, kryje się rosnąca
niechęć i nienawiść. Wydaje się, że wybuch konfliktu to tylko
kwestia czasu, zwłaszcza, że do głosu zaczyna dochodzić kanclerz
Niemiec, Adolf Hitler. Tymczasem katolicy i grekokatolicy żyją obok
siebie, a bariery kulturowe pogłębiają się. Rodzina Józia
traktuje sąsiadów, jako kogoś drugiej kategorii, żywiąc
przekonanie zbudowane w czasie okresu międzywojennego, o
wyjątkowości narodu znad Wisły. Głowa rodziny stara się, niczym
romantyczny bohater powieści Sienkiewicza, krzepić w synu wartości
patriotyczne. Ukraińcy nie szczędzą cierpkich słów za plecami
pracodawców. Ludność jest biedna i czuje się wykorzystywana
przez zarządcę lasów. Gotując służba karmi nieświadomych
niczego mieszkańców leśniczówki tym, czego nigdy by nie zjedli.
Autor nie stara się być jednostronny, co może dziwić ze względu
na związki biograficzne zamieszczone w książce. W tym miejscu
należy docenić, niezwykłość przekazania trudnego tematu.
Sama pozycja, choć z
pewnością wyjątkowa, nie ustrzegła się kilku drobnych
mankamentów. Przydałby się mały słowniczek polsko-ukraiński,
gdyż pomimo zrozumiałej fabuły, czasem można zastanawiać się
nad znaczeniem konkretnego zdania. Zdarzają się także posklejane
wyrazy, które zwykle są niedogodnością, jednak dzięki nieco
większej niż standardowa czytelnej czcionce, to pozycja, którą
czyta się niezmiernie szybko.
Jeśli lubicie magiczne
książki obyczajowe o trudnym dojrzewaniu z niebanalnym tłem
historycznym, to „Złota trąbka” powinna znaleźć się na
liście Waszych lektur obowiązkowych.
***
***
Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Portalowi Sztukater.pl