Ads 468x60px

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Dariusz Michalski - Starszy Pan A. Opowieść o Jerzym Wasowskim

Autor: Dariusz Michalski
Tytuł: „Starszy Pan A. Opowieść o Jerzym Wasowskim"   
Wydawnictwo: Iskry
ISBN: 83-207-1793-0
Data wydania: październik 2005
Liczba stron: 520
Dariusz Michalski to niezwykły publicysta, który ma już w swoim dorobku kilka niezwykłych książek, przeznaczonych dla melomanów, doceniających klasykę muzyki rozrywkowej. Trzeba przyznać, iż nie boi się on portretować ikon polskiej estrady. Po Kalinie Jędrusik, Alinie Janowskiej czy Czesławie Niemenie, postanowił przybliżyć czytelnikom postać niezwykłą, choć już może nieco zapomnianą przez słuchaczy. Tym razem dziennikarz postawił sobie bardzo wysoko zawieszoną poprzeczkę, gdyż jego bohater to postać nietuzinkowa, u której niesamowity talent, współgra z niespotykaną już dzisiaj skromnością. Zasadniczo teraźniejszość w tym tekście nie powinna zaistnieć, bo kompozytor, o którym chciałabym wspomnieć, sam postrzegał siebie, jako istotę „przedwczorajszą”, jednak jego twórczość dla wielu jest ponadczasowa, choć być może sporo racji mają ci, którzy widzą w jego kompozycjach coś, co było obecne w kulturze przedwojennej, a teraz już niemal nie istnieje.  Szacunek do słowa, muzyki i inteligencji słuchaczy to wszak towar deficytowy, stąd tym bardziej warto sięgnąć po biografię człowieka, który z racji wykonywanego zajęcia, starał się stać z boku, choć jego talent ujawnił się w osobie eleganckiego Starszego Pana.
Jerzy Wasowski przyszedł na świat 31 maja 1913 roku w Warszawie. Był synem znanego i cenionego dziennikarza Józefa Wasowskiego. Jego niezwykle trudne dzieciństwo i pochodzenie z rozbitej rodziny spowodowało, iż bardzo szybko musiał nauczyć samodzielności, co okazało się niezwykle przydatne, gdy wybuchła II wojna światowa. Wybuch konfliktu kompozytor przetrwał w radiu początkowo, jako technik. Los jednak sprawił, że wkrótce zaczął tworzyć muzykę do audycji. Trudno w to uwierzyć, ale skromy i niesamowicie uprzejmy młodzieniec, okazał się wybitnym samoukiem, który miał przejść do historii telewizji. Anegdota głosi, iż pierwsza kompozycja artysty na orkiestrę powstała bez znajomości nut, co budzi do dzisiaj zdumienie. Debiutanckie podkłady do audycji, okazały się niezwykle trafione. Prawdziwy mistrz nie potrafi być przeciętny we wszystkim, co robi, stąd Wasowski sprawdził się również, jako aktor. W filmie „Miasto nieujarzmione” nikt nie miał wątpliwości, kto powinien zagrać niepozorną rolę pianisty grającego Beethovena. Ten epizod okazał się wróżbą, przyszłego sukcesu w telewizji.
Stało się to w 1958 roku, kiedy telewidzowie poznali i pokochali Kabaret Starszych Panów. Chyba nie mogło być inaczej zważywszy na fakt, iż tandem Wasowski i Przybora ukazał swój niezaprzeczalny kunszt, pisząc piosenki dla kwiatu polskiego aktorstwa. Pomysł był ciekawy a jednocześnie ambitny. Starszy Pan B pisał dowcipny, groteskowy tekst i dawał swojemu przyjacielowi, by uzupełnił go melodią. Każda z kompozycji była przeznaczona dla konkretnego artysty i być może, dlatego część mistrzowskich wykonań przeszła do kanonu polskiej rozrywki. Któż wszakże mógłby lepiej zaśpiewać piosenkę „Przeklnę cię” niż Barbara Kraftówna i Bohdan Łazuka czy „Addio pomidory” od Wiesława Michnikowskiego? W tym miejscu należy docenić niezwykle rzetelnego autora biografii, który w książce umieścił teksty sztandarowych kompozycji Jerzego Wasowskiego, co wbrew pozorom nie było takie łatwe, zważywszy na fakt, że część oryginalnych tekstów się nie zachowała, gdyż początkowo programy były nadawane na żywo. Cała publikacja, w sposób niemal całkowity, przedstawia dokonania słynnego kompozytora. Nie brakuje również odniesień do współpracy z tak znanymi twórcami, jak chociażby Wojciech Młynarski.
Książka składa się z dwóch dopełniających się elementów. Dominującą część stanowi uszeregowany zapis dokonań artystycznych bohatera, podzielony na kilka bloków tematycznych. W ostatnich rozdziałach, ukazana jest niezwykle ciepła opowieść o życiu rodziny Pana Jerzego, dodatkowo okraszona niezwykłymi zdjęciami uzupełniającymi treść. Czytelnik ma okazję m.in prześledzić, jak autor niepowtarzalnej muzyki spędzał gwiazdkę.  Atmosfera biografii sprawia, że niemal czuć sympatię do kompozytora, zarówno ze strony jego najbliższych (szczególnie żony Marii i syna Grzegorza), a także osób, które miały okazję z nim pracować. Specyficzny rodzaj narracji, będący swoistą mieszanką wywiadów i niemal encyklopedycznej wiedzy autora publikacji sprawia, że z pewnością, nie każdy odbiorca w pełni doceni tę pozycję, ale z całą pewnością to książka obowiązkowa dla wszystkich fanów historii muzyki oraz telewizji.  

***
Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Portalowi Sztukater.pl

  http://sztukater.pl/

Opinia bierze udział w wyzwaniu Polacy nie gęsi