Ads 468x60px

piątek, 19 kwietnia 2013

Teresa Lubkiewicz - Urbanowicz - Boża podszewka

Autor: Teresa Lubkiewicz - Urbanowicz
Tytuł: „Boża podszewka"
Wydawnictwo: Agora
ISBN: 9788360225660
Rok wydania: 2007
Długość ścieżki: 6 godz. 09 min.
Seria: Mistrzowie słowa
Dom rodzinny. Pierwsze skojarzenie, które niemal nierozerwalnie wiąże się z tym pojęciem, to okres beztroskiego dzieciństwa. Większość z nas ma to szczęście, że okres naszego dorastania nie przypadł na czasy dwóch największych konfliktów zbrojnych w dziejach ludzkości. Tym razem, przedstawię Wam historię obejmującą swoim zasięgiem okres, w którym dominował niepokój i strach o to, co będzie jutro.  Zanim jednak zajmę się trochę szerzej aspektem historycznym, zapraszam Was do niezwykle malowniczej miejscowości Juryszki, znajdującej się na Kresach Wschodnich.

Rodzina Jurewiczów posiada nieposzlakowaną opinię wśród sąsiadów i można się domyślić, iż są to potomkowie osób, do których kiedyś należał obszar rodzinnej wioski. Jest początek XX wieku i nikt jeszcze nie przypuszcza, że najbliższe lata przyniosą wiele zmian. Na razie wszyscy żyją kolejnym dniem.  Spokojnie życie ziemiańskiej rodziny przerywa nieoczekiwana wiadomość, iż niedługo pojawi się nowy członek rodziny. Ta informacja wcale nie wzbudza radości – wręcz przeciwnie. Przyszła matka robi wszystko, by nie urodzić kolejnego dziecka.  Los jednak chce inaczej i na świat przychodzi Maryśka. Dziecko, ku utrapieniu swoich najbliższych, przeżywa. Rodzice muszą pogodzić się z faktami i wychować córkę.  Odtąd zaczyna się gehenna małej, niechcianej dziewczynki. Staje się ona tytułową „bożą podszewką”, zdaną na łaskę innych. Oczami głównej bohaterki poznajemy bezlitosną i zmieniającą się rzeczywistość.

Książka, wbrew pozorom, to nie tylko obraz osobistych przejść. Autorka pokazuje wydarzenia oczami Maryśki, ponieważ dziewczyna nie czuje się ani przedstawicielką pokolenia swoich rodziców, ani ich służących. To daje bardziej obiektywne i różnorodne spojrzenie na zmieniające się społeczeństwo. Maria (matka Maryśki) i Andrzej Jurewiczowie żyją w minionej epoce przypominającej nieco świat z powieści Sienkiewicza.  Pod tym kątem można poniekąd odebrać decyzję wyjazdu rodziców w czasie I Wojny Światowej i pozostawienie niedorosłych jeszcze dzieci samych. Następuje szybki kurs z dorosłości, co wbrew pozorom, jeszcze bardziej pogarsza sytuację najmłodszej osoby w rodzinie. Dziewczyna nadal czuje się odepchnięta i znienawidzona, na co nakłada się jeszcze zupełnie odmienny światopogląd. Sama narracja jest czymś w rodzaju retrospektywy, co jeszcze bardziej potęguje ten efekt.  Przez Juryszki przewijają się ludzie wywodzący się z różnych środowisk i wyznający różne wartości.  Nasza bohaterka dostrzega ich obecność i przedstawia w sposób w miarę obiektywny, bo sama wydaje się być na innym etapie społecznej świadomości.  Czy w takiej sytuacji osiągnięcie osobistego szczęścia jest możliwe, biorąc pod uwagę, że ludzie będą musieli się zmierzyć z kolejną wojną?

Teresa Lubkiewicz – Urbanowicz była mi dotąd nieznana. Kojarzyłam, co prawda serial telewizyjny, ale nie zdawałam sobie sprawy, iż jest on oparty na prozie. Sama autorka jawi się czytelnikowi bardziej, jako twórca słuchowisk radiowych, w tym kultowego już serialu radiowej Jedynki pt. „W Jezioranach”.  Myślę, że wybór „Bożej podszewki”, jako kolejnej części z serii Mistrzowie Słowa, okazało świetnym pomysłem, a wybór Stanisławy Celińskiej na lektorkę to strzał w dziesiątkę.