Ads 468x60px

czwartek, 4 kwietnia 2013

Liebster Award + kilka planów na najbliższy czas



Święta, święta i po świętach... Po przymusowym dwudniowym odwyku od internetu (mojemu usługodawcy zalało jakieś wtyczki, co sprawiło, iż część blogerów nie dostała ode mnie życzeń, za co bardzo przepraszam) czas wrócić na łono blogosfery z nowym zapasem sił i pozytywnej energii. Na miły początek dnia, znalazłam w swojej skrzynce mejlowej zawiadomienie o nominacji mojego bloga do nagrody Liebster Award. Autorką tej niespodzianki jest Czytalenkaa.

Sama nominacja to dla mnie spore wyróżnienie, choć wiem, iż jestem dopiero początkująca. Każdy taki gest to spora motywacja do działania. W ramach tej akcji poproszono mnie o wypełnienie małego kwestionariusza, co niniejszym czynię.

Po jakie książki sięgasz najczęściej?
Cóż, mówiąc szczerze nie mam ulubionego gatunku i w tym dostrzegam swoją wadę, a równocześnie siłę. Najczęściej są to książki sensacyjne, choć zawsze szczególne miejsce będzie zajmować literatura faktu ze szczególnym uwzględnieniem aspektu żydowskiego oraz poezja.

O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Najczęściej, kiedy mam czas, czyli późnym popołudniem i wieczorem.

Kto jest Twoim ulubionym autorem? 
Nie mam ulubionego, choć może King...

Czym kierujesz się przy wyborze książki?
Zwykle opisem na okładce, choć to zwodnicze. Okładka nie jest dla mnie  wyznacznikiem dobrej lektury, ale potrafi zwrócić moją uwagę. Recenzje innych są dobrą wskazówką, lecz nie są zwykle decydujące, gdy dokonuję wyboru.

Czy czekasz na jakąś książkę z utęsknieniem? Jeśli tak, to na jaką? 
Czekam, choć wiem, że się nie doczekam. Chodzi o książkę Cancer Schmancer napisaną przez Fran Drescher i to nie tylko, dlatego, że jestem zdeklarowaną „nianiomaniaczką", W Polsce to książka nie do zdobycia, a mam wrażenie, iż porusza ważny społecznie temat, który jest ciągle aktualny. To jedna z tych pozycji, którą jestem gotowa przeczytać w oryginale, jeśli tylko uda mi się ją nabyć.

Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?
Wiosna! Podobno już jest, a śnieg za oknem. Chyba zmienię preferencje na jesień.

Gdzie chciałabyś spędzić nadchodzące wakacje?   
Gdzieś nad Atlantykiem, choć wstyd się przyznać, że nigdy nie byłam nawet nad Bałtykiem. Chciałabym nieco poetycko zapatrzyć się na ocean.

Jaka jest Twoja ulubiona część świata? 
Ameryka Południowa to kontynent, który mnie inspiruje. Kolorowa mozaika kultur, ludzi, smaków i kolorów. Nie chciałabym jednak tam żyć. Lubię Europę, choć czasem zastanawiam się, jakby to było mieszkać w USA.

Czy lubisz gry komputerowe? Jeśli tak, jakie?  
W gry komputerowe gram rzadko. Czasem spędzam kilka chwil z  Angry Bird. Zdecydowanie wolę czytanie od grania.

Jakiego języka obcego chciałabyś się nauczyć?
Żeby tylko jednego... Zawsze chciałam umieć angielski, niemiecki, rosyjski francuski, hiszpański, włoski, no i może portugalski. Ostatecznie angielski jest u mnie na średnim poziomie, ale cały czas go szlifuję. Ostatnio bardzo poważnie myślę nad nauką niemieckiego. Co z tego wyniknie zobaczymy.

Jaki jest Twój ulubiony deser?   
Jestem czekoladocholiczką i otwarcie się do tego przyznaję.

Na koniec powinnam według regulaminu wymyślić swoje pytania i  podać trzy blogi, które nominuję do nagrody, celowo jednak tego nie zrobię. Po pierwsze z lenistwa. Poza tym myślę, że każdy blogger ma prawo do prywatności i nie musi odpowiadać na żadne z moich pytań, jeśli tego nie chce. Nie umiałabym też wybrać tylko trzech stron, które zgłaszam do nagrody. Każdą z nich cenię za wyjątkowy klimat i samego niepowtarzalnego autora tej wyjątkowej przestrzeni. Nie da się tego uszeregować.

Na koniec plan najbliższych postów na blogu:
  • w najbliższym czasie pojawi się recenzja "Skąpca" Moliera
  • cały czas pracuję nad notką o adaptacjach filmowych „Portretu Doriana Greya", co jest żmudnym, ale zarazem ciekawym doświadczeniem. Z pośród ponad dwudziestu ekranizacji postaram się wyłowić te najbardziej charakterystyczne i opisać je w kąciku filmowym,
  • powoli powstaje również luźna notka z serii o moim spojrzeniu z innej perspektywy.   
Powiązane posty

Powtórka z rozrywki
   



   
 
 
 




16 komentarzy:

  1. Hej, wielkie dzięki za odpowiedzi na moje pytania, zawsze miło poznać blogera od nieco innej strony (bo przecież nie zawsze mamy możliwości napisania czegoś więcej o sobie). Zaintrygowałaś mnie pracą nad adaptacjami "Portretu Doriana Grey'a", książka była cudowna, ale ostatni film... ygh. Powodzenia i pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To blog nie tylko literacki, więc będziesz miała okazję poznać mnie też z tej innej strony (polecam co jakiś czas zaglądać do zakładki z innej perspektywy). Co do notki to bardzo powoli powstaje, bo materiału jest sporo. Filmy trzeba obejrzeć, przemyśleć i opisać. Sama nie wiem, jaki będzie końcowy efekt i ile trzeba będzie na niego poczekać. Jeszcze raz dziękuję za nominację i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe pytania i odpowiedzi, poczytałam z przyjemnością. Życzę Ci doczekania się tej ukochanej książki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Sądzę, że się nie doczekam, ale dziękuję za życzenia. Nie nazwałabym tej książki ukochaną, ale pomimo tego uważam ją za bardzo ważną dla mnie osobiście. Choć nie miałam tej pozycji nawet w ręku, a mimo to jej przesłanie sprawiło, że potrafiłam przejść przez trudne dla mnie chwile nie załamując się i podtrzymując na duchu kogoś, kto tego wtedy najbardziej potrzebował. Odpowiedzi pisałam bardzo spontanicznie, więc cieszę się, że Ci się podobają. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miłość do literatury faktu i Kinga łączy nas nie od dziś Aniu. :)

    Też chciałam znać tak wiele języków, ale cóż...życie jakoś wszystko weryfikuje. :) niemiecki łatwym językiem nie jest, ale jak najbardziej do nauczenia, wiem z doświadczenia. :)

    Ja też nigdy nie byłam nad Bałtykiem. W ogóle nad żadną większą wodą nie licząc jezior. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ta miłość do literatury sprawiła, że trafiłam na Twój blog. Sama chyba zdajesz sobie sprawę, jak Twoje teksty są dla mnie ważne. Niemieckiego uczyłam się wcześniej w szkole, ale nic nie pamiętam. Śmieję się, że jestem domową korepetytorką, a moja siostra właśnie zaczęła uczyć się języka naszych zachodnich sąsiadów, więc to swoista konieczność :)
      Bałtyk kojarzy mi się z tłokiem i raczej na razie się tam nie wybieram.

      Usuń
  6. Nie pozostaje zatem nic innego jak czekać cierpliwie na Moliera i jego sławetnego "Skąpca".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ostatecznie się nie zawiedziesz moim tekstem. Dziękuję za cierpliwość.

      Usuń
  7. Ja również jestem czekoladocholiczką. Witaj więc w klubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wiedzieć, że nie jestem w tym osamotniona :)

      Usuń
  8. Przybiłabym piątkę za Amerykę Południową:)
    Coraz więcej Nas czekoladocholiczek...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ameryka Południowa to interesujący kontynent, a słabość do czekolady jest coraz częstsza, co mnie absolutnie nie martwi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. olej Atlantyk i jedź nad Bałtyk! nasze morze jest najpiękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może rzeczywiście za daleko szukam tego, co mam blisko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nienawidzę niemieckiego... po prostu nie lubię brzmienia tego języka oraz historii jaką łączy Polska z Niemcami...
    Moją ulubioną porą roku również jest wiosna, bo w lato za ciepło w zimę za zimno, a jesienią brzydko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja siostra się uczy tego języka, więc to u mnie przymus chwili. Rzeczywiście aspekt historyczny odstrasza...uhh. Wiesz, że nigdy tak o tym nie myślałam? Co do pory roku mam identyczną argumentację :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Czuj się jak u siebie i pisz co myślisz, nie bądź jednak wulgarny/a ani chamski/a. Będę wdzięczna za każdy komentarz.
P.S SPAM będzie bezceremonialnie usuwany. Jeśli chcesz polecić mi jakąś stronę, skorzystaj proszę z zakładki kontakt u góry strony i wypełnij tam odpowiedni formularz.