W czas zmartwychwstania Boża mocBolesław Leśmian, W czas zmartwychwsta
Trafi na opór nagłych zdarzeń.
Nie wszystko stanie się w tę noc
Według niebieskich wyobrażeń.
Zbliżają się święta Wielkiej Nocy. W zasadzie za kilka godzin zaczniemy wielkie świętowanie. Dla mnie to dość dziwny czas w tym roku. Około 365 dni temu, wcale nie było mi do śmiechu. Przeżywałam wtedy jeden z najtrudniejszych okresów w moim życiu. Nie piszę tego wcale, by wzbudzić w Was okruszki współczucia, a raczej, by zwrócić Waszą uwagę na znaczenie tych dni, które przed nami. Jeśli, podobnie jak ja, jesteście wierzący, ten czas ma dla Was z pewnością duchowy charakter. Może tak jest łatwiej? Niezależnie od tego, czym dla Was samych jest religia i tradycja koszyczka wielkanocnego, chciałabym byście najzwyczajniej w świecie odpoczęli. Wiem, wiem, w dzisiejszych czasach pracoholizm jest w modzie, bo jeśli nie daje się z siebie wszystkiego, z dnia na dzień może zostać na bruku. To jest jednak moment, kiedy warto się zatrzymać i powiedzieć komuś kogo na co dzień mijamy śpiesząc się, że jest dla nas ważny. Objadajcie się ile można i bądźcie szczęśliwi, niezależnie od tego czy za waszym oknem bazie, czy śnieg, z którego maluchy zechcą ulepić bałwana-zająca. Pozwólcie im na to i sami się przyłączcie - w końcu pewnie już się nie zdarzy moment, gdy w Wielkanoc będziemy brodzić w śniegu. Oby te święta były dla Was wyjątkowe. Życzę Wam tego z całego serca. Wasza Andra