Ads 468x60px

wtorek, 27 maja 2014

Władysław Zdanowicz - Misjonarze z Dywanowa. Polski szwejk na misji w Iraku. Jonasz.

Autor:  Władysław Zdanowicz
Tytuł: „Misjonarze z Dywanowa czyli Polski Szwejk na misji w Iraku cz. 2 - Jonasz"
Wydawnictwo:  
Księgarnia Zdanowicz
ISBN: 
9783892523215
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 384
Seria: Misjonarze z Dywanowa
Po przeczytaniu pierwszej części przygód szeregowca Leńczyka, byłam pod tak wielkim wrażeniem, że wiedziałam, iż na tym jednym tytule się nie skończy. Drugi tom serii poznawałam, więc z dużą dozą ciekawości i niepokoju. Ciekawości, gdyż poprzednio fabuła urwała się w najciekawszym momencie, kiedy to Piotr zostaje przydzielony, do plutonu rotacyjno-dyspozycyjnego. W skrócie to oddział „ostatniej szansy”, gdzie trafiają wszyscy mający problemy z dowództwem lub po prostu pechowcy. Nasz bohater spełnia obydwa te warunki, stąd początkowe przypuszczenia czytelnika, iż może w końcu nasz bohater znalazł sobie oazę spokoju. Nic bardziej mylnego. Rzeczony pluton jest wszak rzucany na pierwszą linie strzału, gdzie często jest pozostawiony sam sobie. W końcu ktoś musi rozbrajać IED prawda? Dowództwo jednak jednego nie przewidziało. Rover to człowiek, który wymyka się wszystkim schematom. Na szczęście nowi kompani szybko odkrywają swoistą zdolność pakowania się w kłopoty nowego towarzysza broni. Niemniej sama świadomość pecha, jakie niesie ze sobą szeregowy, wcale nie oznacza, iż chłopak zostaje zwolniony z żołnierskich obowiązków.
Niepokój, gdy poznaje się kontynuacje losów znanych już z poprzednich tomów serii jest zawsze taki sam. Wydaje się, że może zabraknąć elementu zaskoczenia. W przypadku prozy Władysława Zdanowicza jest całkowicie odwrotnie. Tak naprawdę autor zdaje się dopiero podsycać zaintrygowanie odbiorcy. Wprowadza jeszcze większa dynamikę wydarzeń, co powoduje wzrost napięcia. „Jonasz” stanowi dużo bardziej różnorodną powieść niż Pinky”, co oczywiście nie jest zarzutem wobec tego pierwszego tytułu. Nowi bohaterowie są niezwykle różnorodni i to oni dodają niezwykłego kolorytu przebiegowi akcji. Mamy tu zarówno rodowitego Ślązaka, jak i dwóch szwagrów, którzy pomimo pozornej niechęci stanowią trzon zespołu. 
Humor, zastosowany przez autora, nieco się zmienił. Nadal jest zabawnie, ale ze względu na intensywność fabuły nie jest to już element tak widoczny, jak wcześniej. Spadła liczba „żołnierskich” słów, co wbrew pozorom nie wpłynęło na zatarcie przedstawianych realiów. Polską bazę w Iraku poznajemy również przez aspekt jej funkcjonowania, co uwydatnia wielkowymiarowość prezentowanej rzeczywistości.
Autor niniejszą powieścią udowodnił, że jest wszechstronny, a szeregowiec Leńczyk może nadal zaskakiwać, co jest jego największą zaletą.  

***
Za egzemplarz recenzyjny dziękuję autorowi oraz księgarni Zdanowicz


Opinia bierze udział w wyzwaniu Polacy nie gęsi

http://soy-como-el-viento.blogspot.com/2013/10/wyzwanie-polacy-nie-gesi-edycja-druga.html

4 komentarze:

  1. Oj, coś czuję, że na wakacjach nie będzie mi się nudzić :) Leci do listy 'do przeczytania' :) Swoją drogą świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) A całą serię gorąco polecam, bo jest naprawdę świetna, W pierwszej części to na pewno musisz poznać historię z roverem, jeśli jeszcze jej nie znasz,

      Usuń
  2. Widzę, że i ta część mocno przypadła Ci do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mocno. Aż strach pomyśleć co będzie dalej :)

      Usuń

Zapraszam do komentowania. Czuj się jak u siebie i pisz co myślisz, nie bądź jednak wulgarny/a ani chamski/a. Będę wdzięczna za każdy komentarz.
P.S SPAM będzie bezceremonialnie usuwany. Jeśli chcesz polecić mi jakąś stronę, skorzystaj proszę z zakładki kontakt u góry strony i wypełnij tam odpowiedni formularz.