„Czuję się, jakbym przeszła wyprawę z kilkunastokilogramowym plecakiem wypełnionym kamieniami. Czasami po jednym kamyku z mojego bagażu wyrzucałam, aby było mi nieco łatwiej i lżej. Jednak gdzieś na samym dnie był taki, którego wyrzucić się nie dało i to jest ten największy ciężar, który nieść muszę — to szpitalne okno, łóżko, sala, z której Cię wywieziono, to Ty i Twoje zamknięte na zawsze powieki — ten świat, który runął, jak lawina śnieżna spustoszył wszystko, co było dookoła".
(fragment książki)
*
Książka Magdaleny Marciak to bardzo poruszający pamiętnik autorki, która przemykając pomiędzy formą intymnego listu oraz dziennika pisanego w nurcie prozy poetyckiej, próbuje uporać się ze stratą, która jest nieodwracalna. To literacki sposób pożegnania się z Mamą i nauczenia się życia ze wspomnieniami o niej, a także niezwykle bolesna podróż w głąb siebie, będąca swoistym katharsis również dla czytelnika.
Redakcja i korekta książki: Katarzyna Chylińska-Labuda
Zdjęcie na okładce: Wojciech Starosta
PREMIERA WYDAWNICZA JUZ W SIERPNIU 2021